sobota, 31 maja 2014

miśkowe postępy - część 3

Miałam dzisiaj dzień pełen wrażeń i nie jestem teraz wstanie się skupić. Sama nie wiem co chcę Wam tu dziś napisać, ale że dziś ostatni dzień maja to czas by pokazać Wam moje postępy w pracy. Pokazuję, więc bez zbędnych słów, to co udało mi się zrobić


poniedziałek, 26 maja 2014

Martini i... koniec?

Witam serdecznie. Nie wiem, jak przedstawiają się Wasze hafciarsko-salowe postępy, ale ja mogę już ogłosić że skończyłam....
Całą niedzielę spędzam nad haftowaniem ostatniego drinka, czyli Martini:
 Cała kanwa prezentuje się nader apetycznie ;)
Kanwę już obszyłam na maszynie, teraz tylko kupić odpowiednią ramkę, wyprać i gotowe!!!

A jak wyglądają Wasze postępy? Cos się żadna nie odzywa....
Pozdrawiam

piątek, 23 maja 2014

Dwa pod rząd

Ostatnio nie próżnowałam i w dwa dni wyhaftowałam dwa kolejne drineczki:

Teraz moja kanwa wygląda tak:
Tym samym jestem już niemal na finiszu naszego wspólnego haftowania. Mam nadzieję w sobotę/niedzielę "machnąć" ostatni cocktail ;)
A jak u Was z postępami???
Pozdrawiam serdecznie

środa, 14 maja 2014

Dziś WHISKEY

Obiecałam wczoraj że wyhaftuję kolejnego drinka. Jak obiecałam, tak zrobiłam - dziś na tapecie Whiskey Sour:

Haftowanie zajęło mi wszystkiego może 3h, nie wiem dokładnie bo haftowałam z przerwami. Wiem, że robiło się go błyskawicznie ;)

Może jutro będzie następny? Kto wie... ;)

wtorek, 13 maja 2014

Bloody Mary...

Udało mi się dziś wyhaftować jednego drinka - Bloody Mary:
Miałam nadzieję, że wyjdą dwa drinki, ale moje dziecię było dziś wybitnie marudne no i efekty widać...
Powiem szczerze, że jak haftowałam tego drineczka, to wydawało mi się że dobrane przeze mnie kolory bardzo się ze sobą gryzą. Jednak po zrobieniu konturów widzę, że nawet nie jest tak źle ;)
A to wszystkie moje wyhaftowane drinki:
Jutro biorę się za WHISKEY ;)
Pozdrawiam

poniedziałek, 12 maja 2014

SAL Koktajlowy 4

Już już za chwilkę i będę mogła powiesić te cudne koktajle na ścianie! Zostały mi do wyhaftowania dwa koktajle. To właściwie chwila - moment, prawda? ;)
Moje kolorowe postępy:



Daiquiri powstało tak szybko, że nie zdążyłam go sfotografować ;)


Zupełnie nie wiem czemu, ale wiele kłopotów sprawił mi napis "Bellini" Poprawiałam go ze cztery razy z powodu kolejnych pomyłek. A wygląda nieskomplikowanie, prawda?


 I komplet na dzień dzisiejszy czyli siedem sztuk koktajli.


Pozdrawiam :)

piątek, 9 maja 2014

Sal koktajlowy - Martini

Kolejnego drinka skończyłam prawie tydzień temu, ale tak się zamotałam, że zapomniałam go tutaj pokazać, bo na moim blogu już dawno jest... Dziś więc nadrabiam zaległośc.
Oto moje martini:





Przy okazji zapraszam na mojego bloga:  http://krzyzykowe-szalenstwo.blogspot.com/